Są eventy, przy których najwięcej widać na scenie. I są takie, przy których najważniejsza praca dzieje się wcześniej, przy biurku, nad listą gości i planem stołów. Wieczór, który 6 października przygotowaliśmy w Skyfall dla XPADIA, był z tej drugiej kategorii. Chociaż widok na Warszawę z 200 metrów też zrobił swoje.
Format był kameralny, zamknięty, w całości po angielsku. Około 70 osób.
Kilka słów o naszym kliencie
XPADIA to firma doradcza z Nikozji, która pomaga inwestorom i firmom wchodzić na rynek cypryjski. W Warszawie zorganizowała prywatne spotkanie biznesowe o Cyprze jako miejscu do inwestowania: o rynku nieruchomości, podatkach, kwestiach prawnych i rezydencji podatkowej. Partnerem merytorycznym był Deloitte Cyprus, a swoje projekty przywieźli trzej cypryjscy deweloperzy: Domenica Group z Pafos, IMPERIO z Limassol i Patroclos Group z Larnaki.
Jak wyglądał wieczór
O 18:00 rejestracja i welcome drink. Pół godziny później gości przywitali współzałożyciele XPADIA i opowiedzieli, dlaczego Cypr warto brać pod uwagę jako kierunek inwestycji. Ekspert Deloitte Cyprus omówił kwestie podatkowe, prawne i korporacyjne, a doradca specjalizujący się w transakcjach transgranicznych spojrzał na temat od strony polskiego kapitału i międzynarodowego rynku nieruchomości.
Potem kolacja, a w jej trakcie prezentacje deweloperów: Domenica Group, IMPERIO i Patroclos Group. Od 20:30 networking aż do 22:00.
Krótkie wystąpienia, konkret i dużo czasu na rozmowy. Tak to miało wyglądać.
Najważniejsze: kto siedzi przy stole
Przy takim wydarzeniu lista gości jest ważniejsza niż menu. Selekcja zaproszonych osób była jednym z najbardziej czasochłonnych elementów całego projektu. Przy każdym stole usiedli razem agenci nieruchomości, prawnicy, inwestorzy i doradcy podatkowi. Nie przypadkiem. Inwestor ma pytania, prawnik i doradca podatkowy znają odpowiedzi, a agent wie, gdzie są ciekawe projekty. Kiedy wszyscy siedzą przy jednym stole, rozmowa po prezentacjach toczy się sama.
To praca, której nie widać na zdjęciach, a która decyduje o tym, czy event networkingowy naprawdę działa.
Logistyka na wysokości
Druga sprawa to logistyka. Na 46. piętro wszystko i wszyscy jadą windą, więc harmonogram przyjazdów, obsługi i przejść między częściami wieczoru trzeba było dograć co do minuty, razem z ekipą budynku. Goście nie powinni czekać, a całość ma wyglądać lekko, nawet jeśli za kulisami trwa precyzyjne liczenie czasu.